You are here: Home > Bez kategorii > Podobnie i w wieku XIX w latach nieurodzaju jadano na wsi polskiej żołędzie

Podobnie i w wieku XIX w latach nieurodzaju jadano na wsi polskiej żołędzie

Podobnie i w wieku XIX w latach nieurodzaju jadano na wsi polskiej żołędzie, pokrzywę, obierzyny z ziemniaków, korę i liście różnych drzew, skrzyp, koniczynę i trawę.
O odżywianiu się ludności wiejskiej pisał w 1912 r.
Lidmanowski – autor badał sposób odżywiania się w powiecie słupeckim (Poznańskie) i doszedł do wniosku, że odżywianie małorolnych jest niedostateczne, toteż nic dziwnego, że pomiędzy małorolnymi widzimy przeważnie osobników chudych, wyniszczonych, przedwcześnie starych.
Jeszcze gorzej odżywiał się jednak wyrobnik pracujący na dniówkę – pożywienie takiego wyrobnika latem nie wynosi więcej niż 2000 ciepłostek.
Z rozważań autora wynika, że z wyjątkiem nielicznych bogatych gospodarzy, reszta wieśniaków odżywia się niedostatecznie.
Nieodpowiednie jest też i przygotowanie pokarmów – przygotowanie strawy jest prymitywne, pokarmy mało strawne, niesmaczne, jednostajne – brak zachowania podstawowych zasad higieny – domownicy siadając do jedzenia nie myją rąk.
O odżywianiu się inteligencji w okresie przed pierwszą wojną światową znajdujemy pewne dane wart Edmunda Biernackiego Jak się żywi nasza inteligencja? (Gaz.
Lek.
Nr 14 i 15, 1906).
Warstwy inteligencji spożywały zbyt mało węglowodanów (nieraz około 200 g), zbyt mało jarzyn i owoców, a za to nadmiar tłuszczów (lis przypadków około 160 g).
Biernacki zwraca uwagę, że przez pokarm tłusty kuchnia nasza musi wymagać na ogół większej pracy ze strony narządów trawienia, specjalnie większego uczestnictwa wątroby i trzustki, dostarczających właśnie soków do trawienia tłuszczów.
Zagadnienie odżywiania w stanie zdrowia i żywienie lecznicze pozostawały u nas w okresie przed II wojną światową w dużym zaniedbaniu.
Ukazał się, co prawda wówczas podręcznik dietetyki pod red.
prof.
Parnasa, czynną była szkoła dietetyczek w Inowrocławiu, nieliczni badacze zajmowali się sprawami odżywiania, ale wszystko to było zbyt mało jak na 35 milionowe państwo.
Z okresu tego na chlubne wyróżnienie zasługują prace A.
Szczygła i E.
Palucha, którzy między innymi pierwsi zajęli się zaniedbaną u nas dziedziną odżywiania ludności robotniczej, higieną w jadłodajniach fabrycznych i poziomem odżywiania mas bezrobotnych.
Szczygieł w r.
1937 zwracał uwagę, że klęska bezrobocia w czasie trwania ostatniego kryzysu stworzyła konieczną potrzebę zorganizowania pomocy wielotysięcznym rzeszom robotniczym, skazanym na przymusową bezczynność i pozbawionym możności zarobkowania na minimum egzystencji.
Paluch w tymże roku pisze: spożycie tłuszczów przez rodziny robotnicze jest niskie, rodziny robotnicze cierpią na pewien niedobór białka pełnowartościowego, podkreśla, że należy zwiększyć w sferach robotniczych trzykrotnie spożycie mleka
[więcej w: Fordanserki, transkrypcje nagrań, hologramy na legitymację studencką ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: Fordanserki hologramy na legitymację studencką transkrypcje nagrań




Copyright 2018 cukiernia łódź.